Przez lata to pies był niekwestionowanym liderem w statystykach, ale lata 2025 i 2026 przynoszą wyraźny zwrot. Europejskie domy stają się coraz częściej królestwami kotów. Ta zmiana demograficzna wymusza na producentach karmy całkowite przeformułowanie strategii – od zmiany receptur po zupełnie nowy sposób komunikacji z klientem. Globalny rynek produktów dla zwierząt, który w 2025 roku osiągnął wartość 207 miliardów dolarów, rozwija się dziś głównie dzięki rosnącej popularności mruczków.
Europa stawia na koty – liczby nie kłamią
Dane są jednoznaczne: Europa staje się regionem „kocim”. Według prognoz, w 2025 roku koty będą stanowić już 54% populacji zwierząt domowych na naszym kontynencie (dla porównania, w USA jest to ok. 49%).
W Polsce ten trend jest wyjątkowo wyraźny. Segment karmy dla kotów (49% udziału w rynku) oficjalnie wyprzedził już segment psi (48%). Podczas gdy populacja psów na świecie w zasadzie stoi w miejscu, liczba kotów w naszych domach dynamicznie rośnie – z niecałych 24% w 2019 roku do ponad 27% obecnie.
Skąd bierze się ten „koci boom”?
To nie przypadek, a wynik zmian w naszym stylu życia:
- Urbanizacja i wynajem mieszkań: Rosnące ceny nieruchomości i życie w mniejszych przestrzeniach sprzyjają kotom. W wielu mieszkaniach na wynajem kot jest akceptowany znacznie łatwiej niż pies, który kojarzy się z hałasem czy większymi gabarytami.
- Styl życia młodszych pokoleń: Dla pokolenia Z i Milenialsów, którzy są teraz głównymi klientami branży, kot jest idealnym partnerem. Jest mniej wymagający czasowo niż pies (nie potrzebuje spacerów), a jednocześnie zaspokaja potrzebę bliskości.
- Posiadanie kilku zwierząt: To właśnie młodzi ludzie najczęściej decydują się na więcej niż jednego pupila – aż 70% opiekunów z tej grupy posiada dwa lub więcej zwierząt, co w miastach najczęściej oznacza stadko kotów.
Jedzenie jako inwestycja w zdrowie
Zmiana demograficzna to wyzwanie dla technologów żywności. Koty, jako bezwzględni mięsożercy, potrzebują diet wysokobiałkowych i precyzyjnie zbilansowanych. W 2025 roku klienci nie szukają już po prostu „karmy”, ale produktu, który działa profilaktycznie.
Przy rosnących kosztach weterynarza (skok o blisko 40% w ciągu ostatnich lat), jedzenie traktujemy jako inwestycję. Kluczowe trendy to:
- Odwrót od suchej karmy: Opiekunowie coraz częściej wybierają karmę mokrą, która jest podstawą w zapobieganiu chorobom nerek i problemom z układem moczowym (SUK).
- Nowe źródła białka: Rośnie popularność kaczki, królika, a nawet białka z owadów, które rzadziej wywołują alergie.
- Funkcjonalność: Dodatki wspierające jelita (probiotyki) i odporność stają się rynkowym standardem.
Wyzwania na rok 2026
Choć rynek karmy dla kotów rośnie, producenci muszą mierzyć się z dużą polaryzacją. Z jednej strony mamy grupę klientów, którzy szukają produktów klasy „human-grade” i nie oszczędzają na jakości. Z drugiej strony, inflacja sprawia, że rośnie znaczenie marek własnych.
Dodatkowo, nowe wytyczne FEDIAF 2025 narzucają producentom jeszcze ostrzejsze normy dotyczące składników odżywczych. Ma to zagwarantować, że karmy będą jeszcze bezpieczniejsze i lepiej dopasowane do biologicznych potrzeb kotów.
Podsumowanie
Koty wygrały walkę o nasze mieszkania, bo najlepiej pasują do współczesnego, intensywnego stylu życia. Dla branży pet food to sygnał, że czas skończyć z uniwersalnymi rozwiązaniami. Dziś wygrywają te firmy, które rozumieją, że współczesny opiekun nie szuka po prostu jedzenia, ale partnera, który pomoże mu zadbać o długie i zdrowe życie jego mruczka.